Jak napisać pismo do firmy windykacyjnej o przedawnieniu długu?

Wielu z nas boryka się z długami. Młodsze pokolenia, starsze pokolenia. W zasadzie wszystkie pokolenia uwikłane są w jakieś długi, jedni mniej, inni bardziej. Nie zawsze wynika to z szeroko rozumianej zdolności finansowej. Niekiedy dłużnikami są osoby, które w myśl ustawy nie powinny nimi być. Młodsze pokolenia są w trudniejszym położeniu, ponieważ świeżość długów, zaciągniętych zobowiązań oraz nowoczesna skomplikowana procedura udzielania pożyczek sprawia, że dług ten jest najczęściej bez dwóch zdań wymagalny.

Jednak jeżeli chodzi o starsze pokolenia sprawa jest o tyle niecodzienna, że wiele z ich długów nie może być już przymusowo wyegzekwowana, na przykład przed sądem. Skąd biorą się te rozbieżności? Otóż wynika to z ustawowo przyjętego przepisu, w którym litera prawa stanowi, iż termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń okresowych oraz związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata.

W momencie, w którym wierzyciel, którym z racji upływu czasu bardzo często jest firma windykacyjna wnosi do sądu powództwo, domagając się spłaty długu, dłużnik może powołać się na zarzut przedawnienia i sąd powinien w tym momencie pozew oddalić. Bardzo istotnym jest jednak fakt, że sąd nie podejmie takiego działania za nas samych, dlatego też nasza ingerencja jest konieczna, ażeby uniknąć przykrych konsekwencji.

Kiedy mowa o skomplikowaniu sprawy, to niezwykle ważne jest aby pamiętać, że jeżeli spłaciliśmy wierzytelność, która była przedawniona, nie możemy zażądać zwrotu. Ponadto, kodeks cywilny zastrzega sytuacje, w których bieg terminu przedawnienia może zostać zatrzymany. Przykładowo, w momencie w którym podejmiemy działania negocjacyjne w celu kolokwialnego dogania się, czy to z bankiem, czy z firmą windykacyjną, czy kimkolwiek innym, przyznajemy wówczas, że dług istnieje i od tego momentu termin przedawnienia rozpoczyna się na nowo. Działanie te niestety są tożsame z uznaniem długu przez dłużnika. Ponadto, bieg przedawnienia może być również przerwany w momencie, w którym wierzyciel wniesie sprawę do sądu, rozpocznie mediacje lub wezwie do ugody.

Jednak w większości przypadków dochodzenie swojego długu przez wierzycieli ma postać wezwań pisemnych z żądaniem spłaty długu. Takie pisma nie przerywają przedawnienia.
Jak nigdzie indziej przydaje się tutaj stwierdzenie, że nieznajomość prawa szkodzi. Z jednej strony dłużnik, chcąc dobrze po licznych wezwaniach wierzycieli, firm windykacyjnych itp. może zechcieć spróbować dogadać się z wierzycielami, jednocześnie szkodząc samemu sobie.

Przechodząc do meritum, w piśmie które kierujemy do firmy windykacyjnej najważniejsze jest, aby zaznaczyć możliwość podniesienia zarzutu przedawnienia. Zarzut ten jest kierowany w stosunku do roszczeń z tytułu: „nałożonej kary za jazdę bez biletu autobusem nr…”, „niezapłaconej pożyczki o nr…, udzielonej dnia…”. Jednakże zarzut ten jest podnoszony dopiero na etapie procesu sądowego. Firmę windykacyjną najczęściej należy po prostu poinformować o świadomości istnienia braku wymagalności spłacenia danego długu. Firmy te bardzo często przetwarzają stare, słabo udokumentowane zadłużenia, w celu zarobku tak zwanych łatwych pieniędzy. Bazując na niskiej świadomości prawnej obywateli istnieje duże prawdopodobieństwo, że swoimi wezwaniami uzyskają pożądany przez nich skutek. W takim przypadku jednak należy wykazać się znajomością przepisów prawa cywilnego i zaznaczyć, że dług uległ przedawnieniu w związku z artykułem 118-stym Kodeksu Cywilnego.

Schodząc na bok omawianej sprawy bardzo częste jest również wysyłanie przez firmy windykacyjne wezwań do zapłaty, pod groźbą kierowania sprawy do sądu. W wezwaniach tych bardzo często brak omówienia faktycznie powstałego zobowiązania, z którym związany jest dany dług. Zamiast tego firmy te posiłkują się umową cesji wierzytelności, z której tak naprawdę nic nie wynika, a rodzi to po prostu więcej pytań w głowie przeciętnego konsumenta. W każdym wezwaniu do zapłaty należy wskazać umowę, na bazie której powstał dług. Umowa cesji z pewnością nią nie jest.

Dlatego też chcąc w ogóle rozpocząć jakiekolwiek rozważania na temat wykonalności długu, należy zażądać od nadawcy pisma wzywającego do zapłaty o przesłanie umowy z pierwotnym wierzycielem. W przeciwnym wypadku, dłużnik nawet nie wie do czego ma się odnieść, bo na podstawie typowego pisma firmy windykacyjnej, to mogłoby ono trafić do w żadnym stopniu niezwiązanej ze sprawą osobie i wynikałoby z niego tyle samo.

Podsumowując, osoby starające się odzyskać dług w dzisiejszych czasach są najczęściej nacechowane brakiem merytorycznego podejścia do sprawy i bazują na niskiej świadomości prawnej swoich odbiorców. Liczą one, że podnosząc bojaźliwie odbierane przez niektórych zwroty, jak „pismo procesowe”, czy „skierowanie sprawy do sądu”, to przestraszą do tego stopnia, że osoby te zamiast racjonalnie zastanowić się nad tematem, uznają że bez dwóch zdań są winne pieniądze i będą starali się pójść na porozumienie, choć wcale nie muszą!
Pamiętajmy, że wiele prawniczych pism, które z początku mądrze brzmią, są tak naprawdę skonstruowane w ten sposób, ażebyśmy to my uwierzyli w racjonalność i zasadność danego pisma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *